Mount Power Urząd Celny Kalisz

eko-kielpin

Temat: Dworce "Fabryczne"
On Thu, 11 Sep 2008 01:05:58 +0200, "3704" <n260@poczta.onet.pl
wrote:


| | I Kozy Zagroda.

Jasne, Zagroda... :))) No dobra, może być i taki zakład, produkujący
chavroix i inne cudeńka :P

Szklarska Poręba Huta
Cigacice Port
Borzykowo Urząd Celny :)

tg


O, Szklarską Hutę chciałem wymienić.

Jeśli Miłocin Polam to i Gniezno oraz Kalisz Winiary.

A wiesz co to było Vacuum Oil? Tak tak, przystanek :)

Poza tym:

Dąbrowa Górnicza Huta Katowice, Głogów Huta, Jaworzno Szyb Sobieski,
Brzeszcze Kopalnia, Gliwice Port, Augustów Port, Świnoujście Port,
Władysławowo Port, Gdynia Stocznia, Gdynia Rzeźnia, Rudka-Tartak,
Słoboda Rung Kopalnia, Krapkowice Otmęt, Kędzierzyn Koźle Azot,
Siedlce Baza, Łuków MD (później Zapowiednik), Chełm Cementownia,
Wejherowo Cementownia, Jelenia Góra Celwiskoza, Pątnów Elektrownia,
Police Zakład.

Pozdrawiam
Olek


Źródło: topranking.pl/1571/dworce,fabryczne.php


Temat: Kupilem auto sprowadzone z Niemiec - pytanie o formalnosci zwiazane z rejestracja w Polsce
Witam.
Jak napisalem w temacie, kupilem auto sprowadzone z Niemiec, ktore nie
posiada tablic rejestracyjnych. Nie moge sie nim poruszac a musze je
jakos zarejestrowac. Samochod to Astra 1.7D Kombi. Auto bedzie
rejestrowane w Jarocinie i bedzie mialo dwoch wspolwlascicieli.
Na razie umowa i inne dokumenty trafily do tlumaczenia. Jutro powinny
byc gotowe. Zaplace za to 85zł. Wiem ze musze odwiedzic urzad celny w
Kaliszu bo w Jarocinie nie ma i uiscic tam jakies oplaty.
Napiszcie prosze jake jeszcze dokumenty bede musial zalatwic i jaka
bedzie najlepsza kolejnosc zalatwiania spraw tak aby wszystko poszlo w
miare sprawnie.
Najbardziej zastanawia mnie kwestja przegladu auta. Skoro nie ma
tablic, to nie moge pojechac do stacji diagnostycznej na przeglad a
bodaj w wydziale komunikacji musze pojawic sie juz z przegladem?
Na domiar zlego podczas zjazdu z lawety uszkodzil sie tylny tlumik -
oberwal sie i trzeba go najpierw dospawac na miejsce zaim pojade na
przeglad;-/

Z gory dzieki za wszelka pomoc w tej sprawie
Orzel


Źródło: topranking.pl/1624/kupilem,auto,sprowadzone,z,niemiec,pytanie,o.php


Temat: Kupilem auto sprowadzone z Niemiec - pytanie o formalnosci zwiazane z rejestracja w Polsce

Witam.
Jak napisalem w temacie, kupilem auto sprowadzone z Niemiec, ktore nie
posiada tablic rejestracyjnych. Nie moge sie nim poruszac a musze je
jakos zarejestrowac. Samochod to Astra 1.7D Kombi. Auto bedzie
rejestrowane w Jarocinie i bedzie mialo dwoch wspolwlascicieli.
Na razie umowa i inne dokumenty trafily do tlumaczenia. Jutro powinny
byc gotowe. Zaplace za to 85zł. Wiem ze musze odwiedzic urzad celny w
Kaliszu bo w Jarocinie nie ma i uiscic tam jakies oplaty.
Napiszcie prosze jake jeszcze dokumenty bede musial zalatwic i jaka
bedzie najlepsza kolejnosc zalatwiania spraw tak aby wszystko poszlo w
miare sprawnie.
Najbardziej zastanawia mnie kwestja przegladu auta. Skoro nie ma
tablic, to nie moge pojechac do stacji diagnostycznej na przeglad a
bodaj w wydziale komunikacji musze pojawic sie juz z przegladem?
Na domiar zlego podczas zjazdu z lawety uszkodzil sie tylny tlumik -
oberwal sie i trzeba go najpierw dospawac na miejsce zaim pojade na
przeglad;-/

jak to jak - laweta!!! skoro nie dopuszczony do ruchu, a i pewnie
ubezpieczenia nie masz...

--=olo=--


Źródło: topranking.pl/1624/kupilem,auto,sprowadzone,z,niemiec,pytanie,o.php


Temat: Akcyza razy dwa
> Ponadto ta druga sprawa musi się odbyć, czyli
> urząd celny pobiera akcyzę, to trzeba się odwoływać za każdym razem
No, i taki wlasnie mamy porzadek - sady sobie, legislacja sobie i urzednik
sobie - a ja za to wszystko place.

> Nie twierdzę, że wszystkie tak wyglądają, ale powiedzmy sobie szczerze:
> dobry, sprawny samochód nie może być aż tak mało wart, jak sporo "okazyjnych"
> egzemplarzy.
%&*^&*$*$& Od swierdzenia czy samochod spelnia normy i czy jest w stanie
technicznym dopuszczajacym go do ruchu po drogach publicznych NIE JEST FISKUS,
ani Twoja opinia. Zajmuja sie tym stacje diagnostyki samochodowej majace
uprawnienia do wydawania stosownych dokumentow. Korupcja? No to sie do cholery
zabrac za korupcje mechanikow, a nie twierdzic ze przecietny Kowalski jest
kretynem, ktory bedzie sie zabijal jakims zlomem wiec w imie "jego dobra"
dowalimy mu taki podatek zeby zkup samochodu wybic mu z glowy.

Smiertelnosc w wypadkach na polskich drogach nie wynika wcale z tego, ze tyle
zlomow jezdzi - one jezdza akurat wolno, wiec i zagrozenie stanowia duzo
mniejsze.
Nie mamy slozb ratowniczych - karetka dojezdza na miejsce wypadku w 40 minut i
dluzej (bo minister Kalisz nie jest w stanie zorgranizowac nawet sprawy nr
112), mamy kiepskie, waskie drogi, zle wyszkolonych mlodych kierowcow (wg
statystyk to oni stanowia 30% ogolnej liczny sprawcow wypadkow), ale nic sie
nie robi, zeby ukrocic lapowkarstwo na egzaminach prawa jazdy, bardzo niewiele
robi sie z pijanymi kierowcami, a projekt, aby konfiskowac za jazde po pijaku
samochodu spotakal sie z powszechna krytyka.
Najlatwiej powiediec - Kowalski sprowadza zlomy i to przez to sa wypadki -
dowalmy podatek. Najprosciej, odpowiedzialnosci nie bierze sie za to zadnej.
Najwyzej Kowalski jak dreptal i jezdzil budzocymi przerazenie pociagami, tak
niech sobie dalej jezdzi.
Jestescie zalosnie prostolinijni w swoim mysleniu - dorownujecie urzednikom
szczebla centralnego heh.

Piszacy jest wlascicielem nowej 206stki, wiec prosze sobie darowac teksty o tym
zeby sobie kupil rower. Jednak nie jest to jego pierwszys samochod - zanim mogl
sobie pozwolic na "salonowca" byly wczesniej stare maluchy, leciwy golf, wiec
doskonale rozumiem potrzeby i czasem koniecznosc zyciowa wyboru uzywanego
samochodu - nie od razu Krakow zbudowali.
Do furii doprowadza mnie tylko zganianie wszystkich zaniedban i niedociagniec w
kwestiach komunikacyjnych na przecietnego Kowalskiego!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,522,23323783,23323783,Akcyza_razy_dwa.html


Temat: A czy lotnisko ?
intermasterkalisz napisał:

> możliwe, że to przez `komunistycznie myślący` zarząd lotniska- nie wierzę, by z
> tak rozwijającego się rynku nie wyciągnąć kasy choćby na utrzymanie lotniska...

pozwolę sobie na objaśnienie paru spraw co do lotniska:
1. lotnisko oznacza że musi być specjalnie zabezpieczony teren - działka
ogrodzona, jeżeli ma być tylko pas trawaiasty to raz na 2 tygodnie strzyżenie
trawy - kosiarką ogrodową byś nigdy nie zdążył czyli potzreba chociaż jakiegoś
ciągnika z ciągnikowym.
2. odpowiednia infrastruktura - jakiś terminal, wieża, straż pożarna, służby
meteorologiczne, ruchu lotniczego, nadzoru technicznego, tzw. handling no i
oczywiście biurokracja portowa od prezesa po sprzątaczki- i to praktycznie non
stop w trakcie funkcjonowania lotniska. w zimie dodatkowo pługi śnieżne.
przydałoby się łącze AFTN, kilka lini telefonicznych, dużej mocy przyłącze
energetyczne, światła nawigacyjne, specjalistyczne urządzenia do obsługi
samolotu od cysteerny tankującej ciśnieniowo, schody do samolotu po szambiarkę.
3. żeby większość z tych rzeczy miały rację działania muszą być certyfikowane -
od lotniska po licencję marszałka - to jest ten człowiek co tak śmiesznie
wymachuje łapkami do pilota jak ten parkuje. papiery raz że kosztują a dwa
trzeba na to czasu bo w polsce urząd władny w tm zakresie czyli ULC jest bardzo
powolny i kosztowny np. nawet piloci lotowscy na wydanie przedłużonej licencji
czekają bardzo długo a oni mają akurat uprzewilejowaną pozycję w ulcu.
4. jeżeli miałoby być to lotnisko z prawdziwego zdarzenia to musiałyby być takie
rzeczy jak pas asfaltowy, betonowa płyta postojowa, drogi kołowania, wieża,
system świateł podejścia, do tego jeszcze należałoby w drodze porozumienia z ARL
- agencją ruchu lotniczego załatwić postawienie naziemnej pomocy
radionawigacyjnej i bazującej na niej opracowanie procedur lotniczych, do tego
jeżeli lotnisko miałoby obsługiwać połączenia międzynarodowe to jeszcze placówka
straży granicznej i celnej. no i do tego jeszcze kilku kontrolerów ruchu
lotniczego :D na to wszystko potrzeba pieniędzy i czasu.

wydaje mi się, że najpierw należałoby się zastanowić nad koniecznością istnienia
lotniska i przeprowadzenie badań rynkowych np. ankiety wśród firm i
społeczeństwa czy latali by z kalisza poza granice kraju, czy firmy miałyby
potrzebę transportu towarów drogą lotniczą. posiadanie lotniska tylko po ty by
się nim pochwalić jest bardzo drogą zabawką i na pewno samorząd musiałby z
jakichś wydatków zrezygnować. poza tym trzebaby było pozyskać połączenia
najlepiej tanim przewoźnikiem (czyli obniżyć opłaty za obsługę samolotów) lub
tradycyjnym - wysokie ceny biletów.
przykładowo ze swojego podwórka dodam, że lotnisko w łodzi ma tak naprawdę
połączenia ryanair'em, poprzednie połączenia dziwnymi nieznanymi drogimi
przewoźnikami typu cimber, starwing, sky express nie wypaliły, dopiero rok temu
lotnisko zaczęło tak naprawdę działać wraz z debiutem połączenia ryanem do
londka. należało przedłużyć pas do 2100m i poszerzyć do 45m, założyć pomoc papi,
(ils już był) wybudować nowy tymczasowy terminal (sam koszt terminala to był
koszt około 6mln zł, później się okazało że należy dobudować pomieszczenia na
odprawy bussiness klasy, sklep wolnocłowy - zaczęli przed wakacjami, dopiero
kończą). zastanów się ile osób by korzystało z lotniska, jaki jest potencjał
regionu, zakładając promień około 50km od kalisza możnaby było liczyć na jakieś
od pól miliona osób - 800tysięcy. jest szansa ale ryzyko jest bardzo duże. łódz
i okolice to około 3mln osób londek jest średnio w 90% wykorzystany (189miejsc).
żeby połączenie odniosło sukces to musi być minimum 3 razy w tygodniu.
największym problemem jest uświadomienie właśnie ludziom potencjalnym klientom,
że mają lotnisko pod nosem i nie trzeba jechać do wawki czy innego miasta, żeby
w dwie godziny byc w wlk.bryt. ja bym się bardzo cieszył gdyby było lotnisko w
kaliszu - może bym się przeniósł albo dojeżdżał na dyżury.
jakbys miał jeszcze jakieś pytania wal śmiało.
pzodrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,110,41032440,41032440,A_czy_lotnisko_.html


Temat: Jak sprowadzałem samochód z Niemiec
Jak sprowadzałem samochód z Niemiec
Małe dziecko już wie,że handel opiera się na haśle "Tanio kupić - drożej
sprzedać".I tak funkcjonuje cały światowy handel.Wszystkie giełdy na świecie są
oparte na tej prostej zasadzie.Kto chce to zmieniać decyzjami administacyjnymi
to ma w tym interes prywatny ( czytaj : dostał sporą łapówkę ).Koncerny
samochodowe w Polsce musiały wydać sporo pieniędzy.
Prezes Głównego Urzędu Ceł i jego pracownicy prześcigają się w wymyślaniu
nowych przepisów ,które nie mają nic wspólnego z zasadami obowiązującymi na
całym świecie.Oto kilka przykładów :
Decyzjami administracyjnymi wyznaczono oddziały celne w kraju , które mogą
odprawiać kupione za granicą auta używane.
W Wielkopolsce wyznaczono trzy oddziały : w Pile,Lesznie i kaliszu.
Mieszkam w Poznaniu i kupiłem w Niemczech samochód używany ( bo już dziecko wie
że kupuje się tam gdzie jest taniej )
Na granicy dostałem przekaz celny na odprawę ostateczną do oddziału celnego w
Pile.No i "zaczęły się schody".
Panie Prezesie GUC ,kto zapłaci za kikakrotną podróż na trasie Poznań- Piła
Przecież jest to ponad 100 km w jedną stronę.Każdy brakujący dokument to
dodatkowe 200 km.A możecie wierzyć ,że radosna twórczość urzędników pana
Prezesa nie zna granic i tych dokumentów jest potrzebnych wiele.
Proponuję aby Prezes GUC urzędował w Warszawie a sekretariat i najbliższych
współpracowników przenieść do Szczecina.Taka jest skala problemów Panie
Prezesie.W myśl tak "rozsądnych" przepisów dojdziemy do tego ,że eksporterzy z
Warszawy będą mogli oclić swoje towary tylko w Przemyślu a Ci z Przemyśla tylko
w Koszalinie itp,itd.
Pragnę przypomnieć ,że żyjemy w Europie w 2001 roku.
Po dostarczeniu wszystkich potrzebnych dokumentów wreszcie zgłosiłem auto do
odprawy celnej.I tu następna niespodzianka.
Pan Prezes GUC wydał rozporządzenie ,że Urząd Celny może przetrzymać mój
samochód przez dwa tygodnie i w tym okresie będę powiadomiony o terminie
odprawy celnej.A więc mój samochód stoi na placu celnym - niestrzeżonym - a ja
robię następne 100 km.
Wreszcie dochodzi do odprawy celnej mojego samochodu - i tu następna
niespodzianka przygotowana przez Pana Prezesa GUC ( Rozporządzenie nr 12)
Celników nie interesuje moja niemiecka faktura za samochód - cło jest obliczane
od wartości giełdowej pojazdu w Polsce.
Panie Prezesie GUC przecież małe dziecko wie , że kupuje się tam gdzie taniej a
Pan udaje że nie wie?. Jest to złodziejstwo w imię prawa.
Dlatego występuję do NIK,NSA,UOP i prokuratury o wszczęcie postępowania
przeciwko Prezesowi GUC.Takie przepisy mógł wydać tylko człowiek , który
dostał łapówki od koncernów samochodowych działających na rynku polskim.
Należy szybko zbadać czy On i jego rodzina byli wstanie dorobić się takiego
majątku za urzędnicze pensje.
Pozdrawiam Pana Prezesa Głównego Urzędu Ceł w środku Europy w 2001 roku

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,73365,73365,Jak_sprowadzalem_samochod_z_Niemiec.html


Temat: Jak sprowadzałem samochód z Niemiec
Gość portalu: Jacek K. napisał(a):

> Małe dziecko już wie,że handel opiera się na haśle "Tanio kupić - drożej
> sprzedać".I tak funkcjonuje cały światowy handel.Wszystkie giełdy na świecie są
>
> oparte na tej prostej zasadzie.Kto chce to zmieniać decyzjami administacyjnymi
> to ma w tym interes prywatny ( czytaj : dostał sporą łapówkę ).Koncerny
> samochodowe w Polsce musiały wydać sporo pieniędzy.
> Prezes Głównego Urzędu Ceł i jego pracownicy prześcigają się w wymyślaniu
> nowych przepisów ,które nie mają nic wspólnego z zasadami obowiązującymi na
> całym świecie.Oto kilka przykładów :
> Decyzjami administracyjnymi wyznaczono oddziały celne w kraju , które mogą
> odprawiać kupione za granicą auta używane.
> W Wielkopolsce wyznaczono trzy oddziały : w Pile,Lesznie i kaliszu.
> Mieszkam w Poznaniu i kupiłem w Niemczech samochód używany ( bo już dziecko wie
>
> że kupuje się tam gdzie jest taniej )
> Na granicy dostałem przekaz celny na odprawę ostateczną do oddziału celnego w
> Pile.No i "zaczęły się schody".
> Panie Prezesie GUC ,kto zapłaci za kikakrotną podróż na trasie Poznań- Piła
> Przecież jest to ponad 100 km w jedną stronę.Każdy brakujący dokument to
> dodatkowe 200 km.A możecie wierzyć ,że radosna twórczość urzędników pana
> Prezesa nie zna granic i tych dokumentów jest potrzebnych wiele.
> Proponuję aby Prezes GUC urzędował w Warszawie a sekretariat i najbliższych
> współpracowników przenieść do Szczecina.Taka jest skala problemów Panie
> Prezesie.W myśl tak "rozsądnych" przepisów dojdziemy do tego ,że eksporterzy z
> Warszawy będą mogli oclić swoje towary tylko w Przemyślu a Ci z Przemyśla tylko
>
> w Koszalinie itp,itd.
> Pragnę przypomnieć ,że żyjemy w Europie w 2001 roku.
> Po dostarczeniu wszystkich potrzebnych dokumentów wreszcie zgłosiłem auto do
> odprawy celnej.I tu następna niespodzianka.
> Pan Prezes GUC wydał rozporządzenie ,że Urząd Celny może przetrzymać mój
> samochód przez dwa tygodnie i w tym okresie będę powiadomiony o terminie
> odprawy celnej.A więc mój samochód stoi na placu celnym - niestrzeżonym - a ja
> robię następne 100 km.
> Wreszcie dochodzi do odprawy celnej mojego samochodu - i tu następna
> niespodzianka przygotowana przez Pana Prezesa GUC ( Rozporządzenie nr 12)
> Celników nie interesuje moja niemiecka faktura za samochód - cło jest obliczane
>
> od wartości giełdowej pojazdu w Polsce.
> Panie Prezesie GUC przecież małe dziecko wie , że kupuje się tam gdzie taniej a
>
> Pan udaje że nie wie?. Jest to złodziejstwo w imię prawa.
> Dlatego występuję do NIK,NSA,UOP i prokuratury o wszczęcie postępowania
> przeciwko Prezesowi GUC.Takie przepisy mógł wydać tylko człowiek , który
> dostał łapówki od koncernów samochodowych działających na rynku polskim.
> Należy szybko zbadać czy On i jego rodzina byli wstanie dorobić się takiego
> majątku za urzędnicze pensje.
> Pozdrawiam Pana Prezesa Głównego Urzędu Ceł w środku Europy w 2001 roku

Jednoczę się z Tobą w bólu i cierpienu. Też kiedyś odprawiałem samochód "na
mienie przesiedleńcze" Co prawda pozwolili mi to zrobić w moim rodzinnym
Gdańsku , ale pieczątki i zaświadczenia kosztowały mnie w sumie ... 3000 zł. Z
cła oczywiscie byłem zwolniony :)

W jednym tylko się z Tobą nie zgodzę: Z tym środkiem Europy :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z korupcją i debilizmem biurokratycznym.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,73365,73365,Jak_sprowadzalem_samochod_z_Niemiec.html